Od 8 stycznia br. lekarze wystawiają elektroniczne skierowanie do specjalistów i szpitali. Każde będzie odnotowane w systemie. Zdaniem ekspertów i lekarzy cyfryzacja powinna poprawić transparentność dostępu do świadczeń medycznych.

Skierowania do specjalistów oraz na leczenie muszą być wystawiane formie elektronicznej. Taką formę muszą mieć też skierowania na finansowane przez NFZ badania: echokardiograficzne płodu, endoskopowe przewodu pokarmowego, rezonansu magnetycznego finansowane oraz tomografii komputerowej. Eksperci nie mają wątpliwości, że to będzie prawdziwa rewolucja, która pozwoli ucywilizować dostęp do usług medycznych. E-skierowania muszą być standardem. Część pacjentów może być jednak rozczarowanych, bo nie będzie już można zapisywać się do kilku kolejek – mówi dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku Jakub Kraszewski.

  • E-skierowanie jest jak e-recepta

Elektroniczne skierowanie działa na podobnych zasadach jak e-recepta.

Najpierw lekarz wystawia opatrzone podpisem elektronicznym skierowanie. Pacjent otrzymuje je e-mailem, SMS-em lub w formie wydruku informacyjnego. Wersję papierową otrzyma wtedy, gdy nie ma Internetowego Konta Pacjenta (IKP). Takie skierowanie będzie odnotowane już w systemie. Następnie pacjent samodzielnie wybiera placówkę, w której chce zrealizować dane świadczenie.

E-skierowanie tak samo jak dotychczas papierowe wskazuje jedynie rodzaj placówki, do której musi się udać pacjent np. poradnia kardiologiczna i zabieg, np. koronarografia. Pacjent zatem, co do zasady, nie jest kierowany do konkretnego podmiotu i sam może zadecydować, gdzie chce się zapisać.

By się zarejestrować pacjent podaje 4-cyfrowy kod ze skierowania i numer PESEL – dokładnie tak jak w przypadku realizacji e-recepty. Osoba rejestrująca e-skierowanie wprowadzi do systemu PESEL pacjenta i 4-cyfrowy kod.

  • Jak taki system może ucywilizować system ochrony zdrowia?

Jakub Kosikowski – lekarz rezydent, były członek zarządu Porozumienia Młodych Rezydentów OZZL, napisał na Twitterze, że będzie rzeź jak się okaże, ilu pacjentów przyjmowanych jest naprawdę „na cito”, a ilu jest wepchniętych z prywatnych gabinetów. Mam nadzieję, że NFZ i Ministerstwo Zdrowia zrobią dobry użytek z tych danych. Myślę, że wyborcy będą bardzo wdzięczni. Wdzięczny będzie też duży odsetek lekarzy, że poprawią się warunki pracy – dodał medyk.

O co chodzi? Wielu lekarzy pracuje w szpitalu, a jednocześnie prowadzi prywatną praktykę. I zdarza się, że ich pacjenci ze skierowaniem z prywatnej praktyki są przyjmowani poza kolejnością na zabieg czy do przychodni, choć zgodnie z Konstytucją każdy z nas ma prawo do równego dostępu do świadczeń.

O tym, że są równi i równiejsi w dostępie do publicznych placówek ochrony zdrowia świadczą też słowa Krystyny Jandy. Tłumacząc się, dlaczego wzięła szczepionkę wyjaśniła, że jej grupa aktorów jest zawsze w stałym kontakcie ze szpitalem na Banacha (czyli szpitalem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego). Gdy cokolwiek nam się stanie, tracimy głosy, łamiemy nogi, ręce, coś się stanie w trakcie spektaklu, zawsze tam biegniemy – mówiła aktorka.

Jak e-skierowanie to zmieni? Będzie można sprawdzić, jaki odsetek pacjentów przyjętych na dany oddział będzie z SOR i izby przyjęć, a jaki z gabinetów specjalistycznych, jaki od lekarzy rodzinnych (POZ – Podstawowej Opieki Zdrowotnej), a jaki z gabinetów prywatnych.

W wielu miejscach może to wywołać popłoch – uważa Jakub Kosikowski. Tyle, że NFZ musi zacząć prowadzić takie analizy, a nie wszyscy uważają, że będzie. Myślę, że instytucje odpowiedzialne za ochronę zdrowia nie będą prowadzić takich statystyk – uważa Jolanta Budzowska, radca prawny i partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Choć przyznaje, że o takie dane mogą wnioskować dziennikarze czy organizacje pacjentów. Będą mogli zapytać jaki procent skierowań pochodzi z prywatnej praktyki lekarza, który jest jednocześnie pracownikiem, a nawet ordynatorem danego oddziału.  Moim zdaniem jednak w praktyce to niewiele zmieni. Pacjenci chcąc się dostać do szpitala, nadal będą korzystać z drogi, która jest powszechnie akceptowana jako zło konieczne – ocenia prawniczka, ale nie wyklucza jednak, że za jakiś czas to się zmieni.

  • Papierowe skierowania dalej możliwe

Może tak być, że system e-skierowań nie zlikwiduje od razu tzw. prywatnych folwarków.

Zgodnie bowiem z ustawą lekarz może wystawić papierowe skierowanie po 7 stycznia 2021 roku, jeżeli warunki organizacyjno-techniczne uniemożliwiają prowadzenie dokumentacji w postaci elektronicznej. Jakub Kosikowski widzi tu jednak pole do działania NFZ. Jeżeli bowiem dany lekarz będzie miał zbyt dużo skierowań papierowych, powinna się zapalić w systemie czerwona lampa, a NFZ to zweryfikować. Zapytaliśmy NFZ, czy będzie analizował dane z systemu i czekamy na odpowiedź.

  • Koniec blokowania kilku miejsc

Jakub Kraszewski, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, zwraca uwagę na jeszcze jeden plus e-skierowań. E-skierowania to bardzo ważny i potrzebny system dla szpitali. Obecnie pacjent może się zapisać na zabieg w trzech placówkach i jest wykazywany w każdej kolejce. I gdy przychodzi jego kolej, często się okazuje, że pacjent się nie stawił, bo skorzystał ze świadczenia w innej placówce. Teraz to się skończy – wyjaśnia szef UCK.

To się zmieni za sprawą e-skierowań. W momencie, gdy pacjent zapisuje się na świadczenie finansowane ze środków NFZ, zostaje zablokowana możliwość rejestracji kolejnego takiego samego e-skierowania – ulegnie ona odblokowaniu dopiero po realizacji usługi medycznej. Zatem nawet jak pacjent ma trzy e-skierowania na ten sam zabieg, bo może ich otrzymać więcej, to i tak po rejestracji na nie pozostałe zostaną zablokowane. Zawsze zatem będzie miał zarezerwowane jedno miejsce i nie będzie tworzył kolejki do innych placówek. Dlatego zdaniem Jakuba Kraszewskiego e-skierowania do podstawa ucywilizowania ochrony zdrowia. To jest dobre rozwiązanie, które w Niemczech nikogo nie dziwi – mówi.

Podobnie uważa dr Wanda Korzycka-Wilińska, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego im. dr Jana Biziela w Bydgoszczy. Mamy swój dział informatyczny, nasi lekarze już testują system i nie widzę tu problemów. Za to e-skierowanie ułatwi zarządzanie – mówi.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Wielka zmiana w lubińskim „Zagłębiu” – ale „Lubo” zostaje wśród nas

Poprzedni artykuł

Korzystają z szansy i pozbywają się zadłużenia

Następny artykuł

Komentarze

Zostaw komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią? Zostaw swój komentarz.

You may also like