W zaległym meczu 1. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet, CCC Polkowice pewnie pokonało gości z Lublina 90:74. Środowe zwycięstwo nasze „Pomarańczowe” świętowały niestety przy pustych trybunach.

Starcie zapowiadane było jako mecz tych, którzy będą rywalizować o pierwszą czwórkę Energa Basket Ligi Kobiet. Początek meczu i cała pierwsza połowa wypadły jednak jednostronnie na korzyść polkowiczanek. Podopieczne trenera Karola Kowalewskiego imponowały skutecznością, dynamiką i agresywnym atakiem. Goście natomiast w mecz weszli dość ospale, co szybko zemściło się na tablicy wyników. Od początku skutecznością imponowała Keisha Hampton. Amerykanka w całym spotkaniu zdobyła 27 punktów. Dobre otwarcie zanotowała także Klaudia Gertchen, która za miejsce w pierwszej piątce podziękowała czujną, agresywną i skuteczną grą.

Pierwszą kwartę Pomarańczowe wygrały 25:13. W drugiej ćwiartce CCC Polkowice nie zwolniło tempa, a do skutecznego ataku Dragana Stanković dorzuciła zbiórki. Do szatni gospodarze schodzili prowadząc 51:29. Po przerwie do gry wkroczyli goście i mecz zyskał na emocjach. Zawodniczki trenera Krzysztofa Szewczyka w trzeciej kwarcie nabrały motywacji na odrabianie strat. Mecz zyskał na zaciętości i dynamice, a Pomarańczowe miały coraz trudniejszą drogę do kosza. Przed ostatnią ćwiartką gospodarze wygrywali 72:53. Intensywność tego spotkania w czwartej kwarcie nie spadła, ale goście nie byli w stanie zagrozić CCC Polkowice. Gospodarze wygrali w sercu Zagłębia Miedziowego 90:74.

W imieniu zespołu chciałabym powiedzieć w imieniu zespołu, że jesteśmy dumne, ponieważ w sytuacji, w której nie wiemy nawet kiedy i czy na pewno rozegramy następny mecz, ciężko jest trenować i utrzymać koncentrację na zadaniach. W drugiej połowie zespół z Lublina postawił nam dość trudne warunki, a nam uciekała koncentracja. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo i z tego bardzo się cieszymy – po meczu oceniła Julia Drop.

Starcie z ekipą z Lublina było kolejnym dobrym meczem rozegranym przez pomarańczową ofensywę. Za wcześnie jest jednak na nazwanie CCC Polkowice drużyną ataku. Kolejny raz cieszy indywidualny występ polkowickich koszykarek. Weronika Gajda zakończyła mecz mając na koncie 10 asyst, a Dragana Stanković zapisała do swoich statystyk 9 zbiórek (7 w obronie). Pomimo zwycięstwa nie był to wymarzony powrót na polkowicki parkiet. Gra przy pustych trybunach odbiera dyscyplinie to, co jest w niej najpiękniejsze – dzielenia emocji z kibicami.

Na kolejny mecz Pomarańczowe wybiorą się do Gdyni, gdzie czeka ich starcie z beniaminkiem Energa Basket Ligi Kobiet. Mecz z GTK Arką Gdynia odbędzie się pojutrze, czyli w niedzielę 25. października o godz. 16:00.
Punkty dla CCC Polkowice: Keisha Hampton 27, Dragana Stanković 18, Aaryn Ellenberg 16, Klaudia Gertchen 11, Julia Drop 7, Weronika Gajda 7, Abigail Glomazic 4.

Blisko 1000 kilometrów będą mieli do pokonania piłkarze Górnika Polkowice. Już dzisiaj zielono-czarni udadzą się do Elbląga na spotkanie ligowe z miejscową Olimpią.

Polkowiczanie jadą do Elbląga podtrzymać dobrą passę zwycięstw. Ostatnią porażkę podopieczni trenera Janusza Niedźwiedzia zanotowali 19 września. Od tego czasu polkowiczanie odnieśli 4 zwycięstwa z rzędu. W ubiegłym sezonie obie drużyny podzieliły się punktami. Zarówno w Polkowicach jak i w Elblągu było 1:1. Obecnie zielono-czarni plasują się w ligowej tabeli na trzecim stopniu podium. Olimpia Elbląg jest osiemnasta.

Sobotnie spotkanie w Elblągu zaplanowano na godz. 13:00. Relacje z tego meczu przeprowadzi telewizja internetowa TVCom w systemie PPV. Transmisja telewizyjna ZKS Olimpia Elbląg-KS Górnik Polkowice

Foto: MKS Polkowice / Górnik Polkowice

Porozmawiajmy o Głogowie – napisz do prezydenta

Poprzedni artykuł

Srebrna Muza po raz 24. – tym razem recytuj online

Następny artykuł

Komentarze

Zostaw komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią? Zostaw swój komentarz.

You may also like