Mieszkańców, którzy martwią się o nieprzyjemne zapachy, jakie latem mogą wydobywać się z koszy na bioodpady, uspakajamy.

W tym roku na terenie Polkowic powstaną 94 brązowe pojemniki półpodziemne. Zostaną one zamontowane na terenie osiedlowych PSZOK-ów. W tym roku polkowiczanie będą mogli wyrzucać bioodpady do takich śmietników.

Na terenie miasta powstaną 94 tego typu pojemniki, o pojemności jednego metra sześciennego (zagłębione w gruncie na pół metra). Będą one wyposażone w specjalny wkład workowy, wzmocniony oraz misę na odcieki wraz z mechanizmem zwalniającym – mówi pełnomocnik burmistrza ds. komunikacji z mieszkańcami Wojciech Żbikowski.

Pojemniki kupi Związek Gmin Zagłębia Miedziowego dzięki 700 tys. zł dotacji z budżetu gminy Polkowice. Zgodę na sfinansowanie nowych kontenerów większością głosów wydali polkowiccy radni. Zmniejszy to na pewno zagrożenie, związane z dochodzącymi z brązowych pojemników nieprzyjemnymi zapachami, które powstają podczas fermentacji resztek kuchennych – mówi radny Rady Miejskiej w Polkowicach Grzegorz Ryłko.

Pojemniki zostaną zamontowane przy budynkach wielorodzinnych na terenie miasta Polkowice. Oprócz nowych pojemników, ważne jest również to, by mieszkańcy zadbali o to, by odpowiednio segregować odpady biodegradowalne. W ostatnim numerze Gazety Polkowickiej pisaliśmy na temat najczęstszych błędów, jakie zdarza się popełniać polkowiczanom w tej kwestii.

Brązowe pojemniki na bioodpady pojawiły się w osiedlowych PSZOK-ach stosunkowo niedawno. Warto więc przypomnieć sobie, co i jak należy do nich wrzucać, żeby nasz wysiłek nie poszedł na marne. Do brązowych pojemników odpady muszą trafiać luzem, wykluczone są worki, także te biodegradowalne – mówi Karolina Szymańska z Polkowickiej Doliny Recyklingu. Wspomniane wcześniej worki stanowią dla nas nieprawidłowość, podobnie jak odpady odzwierzęce takie, jak kości czy mięso – dodaje.

Mięso, kości czy wędliny to też resztki jedzenia. Wydawałoby się więc logiczne, że należy je wyrzucić z innymi bioodpadami. Tymczasem powinny one trafiać do pojemników na odpady zmieszane. Wyrzucone mięso zaburzy, a nawet zniweczy zachodzący proces – tłumaczy Karolina Szymańska. Ponadto pomyślmy o względach sanitarnych. Na przykład o nieprzyjemnym zapachu, który towarzyszy wyrzuconym resztkom mięsa, nie wspominając o wylęgarni larw czy robaków – dodaje. Bioodpady w workach lub połączone z resztkami mięsa są uznawane za odpady zmieszane. Musi wtedy zostać wysłany dodatkowy pojazd, co każdorazowo wpływa negatywnie na koszty obsługi systemu – mówi Karolina Szymańska.

Nieprzestrzeganie zasad może doprowadzić do tego, że przy naszych pojemnikach znajdziemy ŻÓŁTĄ KARTKĘ. Jest to ostrzeżenie, a zarazem informacja o popełnionym błędzie. Dla Związku Gmin Zagłębia Miedziowego będzie to pierwszy sygnał do podwyższenia opłat.

Warto wiedzieć czym oddychamy – to mobilizuje do troski o czyste powietrze [VIDEO]

Poprzedni artykuł

Słowa przemocy stawały się realną groźbą – napastnik trafił za kratki

Następny artykuł

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią? Zostaw swój komentarz.

Może zainteresuje Cię także: