Zaledwie 1/5 kobiet wysoko ceni szarmanckie zachowanie u mężczyzn, a tylko dla 6% istotne są komplementy na randkach. Kobiety zaczęły zwracać uwagę na zupełnie inne cechy.
Już łącznie połowa polskich singli i singielek uważa, że koszty randek powinny być dzielone między obie strony. 21% nadal jest zdania, że zawsze powinien płacić mężczyzna – uważają tak przede wszystkim przedstawiciele starszych pokoleń oraz sami mężczyźni. Wyniki badania zleconego przez aplikację randkową Badoo i przeprowadzonego przez SW Research komentuje psycholog Kinga Rajchel.
Randki to bardzo żywa i dynamiczna sfera naszego życia – zmienia się pod wpływem popkultury, technologii i kolejnych pokoleń wchodzących na “rynek”. Zachowania, które kiedyś były normą, dziś są już rzadko spotykane, a stereotypy powstałe przed laty mogą wymagać obalenia. Badoo, jedna z najpopularniejszych aplikacji randkowych w Polsce, postanowiło sprawdzić, jak obecnie zachowują się randkowicze i czego oczekują od randek i osób, z którymi się spotykają – czy wpisują się w ogólnie przekonania na temat randkowania?
- Stereotypy a rzeczywistość
Choć popkultura przez lata promowała szarmanckich mężczyzn, pokazując ich zachowania w filmach, serialach czy książkach, obecnie priorytety kobiet się zmieniły. Już tylko jedna na pięć singielek wskazuje, że najbardziej lubi, gdy facet jest gentlemanem – pojawia się z bukietem róż, otwiera drzwi czy podsuwa krzesło w restauracji. Co więcej, tylko dla 6% kobiet istotne są kwiaty, upominki czy komplementy. Czy to znaczy, że kobiety nie chcą takich zachowań na randkach?
- To jak z tym płaceniem?
Stereotyp, który także coraz częściej mija się z rzeczywistością, to ten, zgodnie z którym na randce zawsze płaci mężczyzna. Interesujące, że uważa tak więcej mężczyzn niż kobiet – 23% vs 19%. Widać również zmianę pokoleniową – w grupie wiekowej 18-24 zaledwie 9% randkowiczów podziela tę opinię, podczas gdy w grupach po trzydziestce, to przekonanie wyraża zawsze ponad 20%, a nawet ponad 30% w przedziale 45-54 lat.
Zdecydowanie więcej osób wskazało jednak na rozwiązania, które rozkładają koszty między dwie strony: 30% singli dzieli rachunki po równo, a 20% płaci na przemian. 1/5 Polaków uważa, że powinna płacić osoba zapraszająca, więc to też delikatne wskazanie w kierunku równouprawnienia. Zasady społeczne i postrzeganie ról kobiet i mężczyzn ewidentnie się w ostatnich latach zmieniają i obserwujemy to także w świecie randek.
Znaczący wpływ na te zmiany ma technologia, lepszy dostęp do edukacji i zdobywania wykształcenia, a co za tym idzie – zmiany ekonomiczne, w tym finansowa autonomia kobiet. Obecne pokolenia miały odmienne warunki dorastania, formowania własnej kariery zawodowej i życia rodzinnego, zmieniają się więc oczekiwania, potrzeby. Partner częściej może być postrzegany jako współtowarzysz niż osoba osadzona w konkretnej roli społecznej. Znacząco zmieniła się też kultura. Ruchy społeczne kładą nacisk na uprawomocnienie kobiet w sferze społecznej i zawodowej, a za tym mogą iść zmiany oczekiwań wobec mężczyzn. Romantyczne gesty, takie jak kwiaty i komplementy, kojarzą się ze starym modelem – komentuje psycholog Kinga Rajchel.
- Miejsca na randkę? Klasyczne
Choć zarówno kobiety, jak i mężczyźni mają coraz wyższą świadomość w randkowaniu, czasem wygrywają klasyczne rozwiązania, tak jak w przypadku wyboru miejsc spotkań. Najlepsze na randkę okazały się kawiarnie (57%), restauracje (52%) czy po prostu spacery po parku (50%). Z kolei wśród najgorszych pomysłów na pierwsze spotkanie pojawiły się imprezy rodzinne (42%), kluby nocne (28%) i zaproszenie do mieszkania (28%). Jeśli chodzi o dwie ostatnie opcje, kobiety były zdecydowanie bardziej przezorne i pokazały, że wolą unikać takich miejsc, gdy idą na pierwsze spotkanie.
- Ułańska fantazja tylko w teorii
Choć wyniki badania pokazały nowe oblicze randkowania, to jednak niektóre stereotypowe zachowania się potwierdziły – jak np. przekonanie o tym, że polscy single raczej nie są skłonni do szaleństw. Na pytanie, jakie randki lubimy, tylko 10% badanych wskazało, że ważne są dla nich szalone, nieprzewidywalne spotkania i tyle samo osób chce doświadczać na randkach nowych, ciekawych rzeczy. Czy to prawda, że nasz naród jest wciąż dość zachowawczy?
Polacy rzeczywiście podchodzą dosyć konserwatywnie do randkowania, co pokazał także wybór miejsc na randkę. To, co mnie jednak ucieszyło, to fakt, że dla największej liczby singli i singielek – 35% – najistotniejsze jest to, by randki były po prostu na luzie, bez zbędnego stresu. Sama konwencja randki jest dla większości z nas stresującym doświadczeniem, bo przecież jesteśmy narażeni na ocenę społeczną, a ta może wywoływać różne emocje. Może dlatego Polacy nie potrzebują dodatkowej stymulacji w postaci niespodzianek czy nietypowych miejsc spotkań. A szkoda, bo im więcej nieprzewidywalności i adrenaliny, tym większe szanse na… zakochanie się – wyjaśnia Kinga Rajchel.
- Wspólny wyjazd? Tak, gdy znamy się dłużej
Polscy single jasno wskazali, że ich zdaniem w randkowaniu wszystko powinno dziać się w swoim tempie. Dlatego 43% nigdy nie zdecydowałoby się na wspólny wyjazd po pierwszym spotkaniu – częściej odmowa padała z ust kobiet (54%) niż mężczyzn (30%). Jednak część osób nie miałaby problemu z takim wypadem: 18% kobiet oraz 35% mężczyzn wykazało się w tej kwestii otwartością. Dla największego odsetka Polaków – 38% – wspólny wyjazd w grę wchodzi dopiero po miesiącu znajomości.
- Badanie zostało zrealizowane w Polsce metodą CAWI (kwestionariusz online) w dniach 21.07-29.07.2022 przez agencję SW Research, na próbie 1000 randkujących singli (18+).
Poprzez: PAP MediaRoom / Badoo Foto: pixabay.com