Od dziesiątej sesji rady miejskiej Polkowic minął prawie miesiąc, ale echa zapowiadających się spokojnie obrad jeszcze słychać. W porządku obrad był bowiem jeden punkt, który okazał się zapalnym. Kwestia dotyczyła rozpatrzenia wniosku zarządu Polkowickiego Centrum Usług Zdrowotnych o zgodę na zmianę warunków płacy i pracy radnej Marioli Kośmider.  

Temat ten zdecydowanie podniósł tętno wszystkim uczestnikom debaty. Należało zresztą przypuszczać, że dyskusja nad pensją radnej wzbudzi emocje i tak się zresztą stało. Mariola Kośmider usiłowała przekonywać polkowickich rajców do swojego punkt widzenia. Większość radnych w głosowaniu dała wyraz swojej ocenie sytuacji. Rada miejska zaakceptowała wniosek zarządu PCUZ o zgodę na zmianę warunków pracy i płacy Marioli Kośmider. Wniosek poparł klub Lepszych Polkowic i jeden radny z Prawa i Sprawiedliwości. 5 radnych z klubu Porozumienie dla Mieszkańców Polkowic broniło interesu radnej. Wbrew ustaleniom koalicyjnym 4 radnych PiS wstrzymało się od głosu.

Ten pozornie marginalny gest jest jednak nadal analizowany przez obserwatorów polkowickiej sceny politycznej. Niektórzy nawet pytają czy PiS będzie kooperować PdMP? Sprawa jest o tyle istotna, iż radni klubu Prawa i Sprawiedliwości, którzy wstrzymali się od głosu, wprawili w osłupienie swoich wyborców, którym podczas ubiegłorocznej kampanii samorządowej deklarowali rozliczenie PdMP. Nieoficjalnie mówi się, że radni polkowickiego PiS-u, w rozmowach z koalicjantem, zapewniali, że poprą wniosku o zmianę warunków pracy radnej Kośmider. Niestety, na oczach wyborców i kamer transmitujących czerwcową sesję, nie wywiązali się ze swoich deklaracji.

Tuż przed głosowaniem salę posiedzeń opuścił wiceburmistrz Wojciech Marciniak reprezentujący PiS. Radni: Paweł Kowalski, Zdzisław Synowiec, Helena Woźniak i Józefa Wołoszczuk z klubu PiS, chcąc pomóc klubowi PdMP, wstrzymali się od głosu nad uchwałą w sprawie zgody na zmianę warunków pracy Marioli Kośmider.

W tym miejscu trzeba przypomnieć, że wniosek zarządu Polkowickiego Centrum Usług Zdrowotnych dotyczył zgody na odwołanie Marioli Kośmider ze stanowiska dyrektora w PCUZ. W tle była również kwestia wysokiej odprawy i innych świadczeń, którą radna miałaby otrzymać w przypadku odejście z PCUZ. Mowa była nawet o niebagatelnej sumie przekraczającej 300 tys. zł.

Mariola Kośmider jest twarzą Porozumienia dla Mieszkańców Polkowic, czyli ugrupowania, które rządziło Polkowicami przez ćwierć wieku. Uchodzi za jedną z najbardziej zaufanych osób z otoczenia byłego szefa polkowickiego magistratu Emiliana Stańczyszyna. Nota bene, nie przybył on na sesję, aby wstawiać się za swoją współpracowniczkę.

Wszystko wskazuje na to, że radni PdMP spodziewali się korzystnego dla siebie wyniku głosowania w sprawie radnej Marioli Kośmider. Jak można sądzić z przebiegu sesji, wstrzymanie się od głosu radnych PiS miało zapewnić PdMP sukces medialny w postaci odrzucenie wniosku PCUZ i wymierną korzyść dla Marioli Kośmider. W opinii większości radnych, ale też wielu mieszkańców (na co wskazują m.in. komentarze w mediach społecznościowych), słuszna była decyzja o zgodzie na wniosek PCUZ.

W tle jednak pozostaje nadal aktualne domniemanie, że część radnych klubu PiS dąży do cichej koalicji z PdMP. Polkowickie polityczne wróbelki ćwierkają o spotkaniach niektórych radnych PiS z Emilianem Stańczyszynem i wspólnych przygotowywaniach scenariusza obrad kolejnych sesji czy nawet ustalaniu kierunków polityki. Te sygnały można skwitować pytaniem retorycznym o wpływ takich zachowań lokalnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości na notowania tej partii w nadchodzących wyborach parlamentarnych w Polkowicach.

Czerwcowa sesja polkowickiej rady unaoczniła tym, którzy obserwowali ją osobiście czy poprzez transmisję lub w relacjach medialnych, jedną – ważną w polityce – zasadę. Należy dotrzymywać słowa, bo inaczej traci się zaufanie wyborców.

Jedni narkotykami handlują, inni je przyjmują – jedni i drudzy poniosą odpowiedzialność

Previous article

51 zadań za prawie 1 milion złotych – dolnośląski budżet obywatelski 2019

Next article

10 Comments

  1. Czego sie spodziewać jak 3/4 PiSu to buła Platforma a sam P.Kowalski kandydował z PdMP a potem PO i w ostatnich wyborach wskoczył do PiSu. Za chwilę dogadaja sie z PdMP zeby tylko pokazac gdzie mają mieszkańców którzy ich wybrali. A ten Pan co od niego brzydko paschnie tez nie bedzie mial o czym pisac bo o czym jak wszyscy z Królem rogowa dogadani

  2. Bez komentarza. Nigdy nie lubiłam PiS-u i jak widać nie bez powodu. A niech się koalicjują z PDMP, są siebie warci. Sprzedadzą własną godność byle być bliżej władzy. Ciekawe co czują, gdy patrzą w lustro.

  3. No proszę. Domniemane ciche dogadywanie się PiS z PdMP uwiera ale oficjalna współpraca LP z radnymi PdMP już nie kole w oko.

  4. Przecież to było do przewidzenia….. Stara wataha nie podda się tak łatwo ludzie na co liczyliście w tym kraju tylko ryba nie bierze PiS dobrze się sprzedaje brawo

  5. Ale Pan Kowalski już więcej nie będzie radnym to zwykły sprzedawczyk

  6. Niema za grosz wstydu i ambicji a ja durny na niego głosowałem z cala rodzina zawiodłem się na takich durniach karierowiczach

  7. Niema za grosz wstydu i ambicji a ja durny na niego głosowałem z cala rodzina zawiodłem się na takich durniach karierowiczach

  8. PAMIĘTAJCIE POLKOWICZANIE TO PIS WBIŁ NÓŻ W PLECY NOWEMU BURMISTRZOWI ???? NIE MA NIC GORSZEGO OD ZDRADY WE WŁASNYCH KOALICYJNYCH SZEREGACH ??? CIEKAWY JESTEM JAKIE SANKCJE PONIOSĄ ZDRAJCY BO INACZEJ TO BĘDZIE JEDNA WIELKA DUPA NIE KOALICJA ???? ZDARZENIE TO BARDZO ZDOŁUJE CAŁY POLKOWICKI PIS , NIKT NIE KOCHA ZDRAJCÓW !!!! MOI KOLEDZY SĄ OSZUKANI I ZDRADZENI I NIGDY JUŻ NIE POPRĄ PIS W POLKOWICACH ??? PIS ZAMIAST ROZLICZYĆ ZŁODZIEJI STANOŁ W ICH OBRONIE , HANIEBNY TO CZYN ??? FAKTYCZNIE JUŻ JEST PO KOALICJI !!!!!

Leave a reply

Chcesz podzielić się swoją opinią? Zostaw swój komentarz.

You may also like