Decyzja władz klubu i samorządu sprzed kilku lat, mówiąc w wielkim skrócie, o prostowaniu sytuacji finansowej i organizacyjnej zaowocowała głębokim spadkiem na niski poziom rozgrywek. Jednak duże tradycje klubu, zawsze dobry poziom organizacyjny, niezłe szkolenie młodzieży (szkoda, że niewystarczające zainteresowanie kibiców) oznaczały pozytywną niezgodę na pozostanie na poziomie wojewódzkich rozgrywek.

Stąd w ostatnich trzech sezonach dwa awanse. Ten do II ligi właściwie powinien udać się przed rokiem. Sposób w jaki górnicy roztrwonili przewagę wpisał się mocno w głowy całego piłkarskiego środowiska Polkowic, włączenie z trenerem i zawodnikami. Osunęli się z pierwszej na piątą lokatę, całkowicie rozsypując się w końcówce sezonu. Nie wykonano jednak żadnych nerwowych ruchów, przedłużono kontrakt z trenerem Enkeledem Dobim i spokojnie czekano na kolejny sezon.

Wyzwolona sportowa złość, plus doświadczenie przyniosły znakomite efekty. Bardzo szybko polkowiczanie pokazali rywalom, że zwycięzca może być tylko jeden. Fatalnej powtórki z poprzedniego sezonu nie było. Gracze lepiej przepracowali także zimową przerwę i wytrzymali fizycznie do samego końca. Pewna wygrana na boisku głównego konkurenta Ślęzy Wrocław na cztery kolejki przed zakończeniem pieczętowała sukces. Rekordowe 79 punktów, 25 wygranych, 4 remisy i zaledwie 5 porażek oraz 13 punktów przewagi nad drugą Ślęzą, wystarczą za jakikolwiek komentarz.

Po sezonie długo jeszcze trwały dyskusje, czy ta liga była tak słaba, czy Górnik jest już tak mocny? Zdaniem wielu obserwatorów raczej to drugie, oczywiście uwzględniając proporcje. Drużyna w pełni dojrzała, jest wyrównana w każdej formacji i w pełni przygotowana do walki o wyższe cele w II lidze.

Sukces działa nadal pozytywnie, bo praktycznie zostają wszyscy zawodnicy podstawowego składu. To pozwala na zdrowy optymizm. Nie mówimy o kolejnym awansie, ale też naszym celem nie będzie walka o utrzymanie – mówią zgodnie trenerzy i działacze Górnika.

Poszerzono kadrę o pięciu nowych graczy, zarówno z zewnątrz, jak i własnego zaplecza. Są to głównie pomocnicy: Maciej Bancewicz, Martins Ekwueme, Rafał Karmelita, Dominik Radziemski oraz Wojciech Galas. Teraz Górnika przetestują miedziowi sąsiedzi – Zagłębie Lubin i Miedź Legnica. Znane są już ceny biletów i karnetów na nowy sezon. Awans nie spowodował drastycznych zmian w górę. Nabywać je będzie można od 17 lipca.

Jest nadzieja, że kibiców na stadionie przy ul. Kopalnianej znów zacznie przybywać, lub będzie ich chociaż tyle, ile na fetowaniu awansu w ostatnim meczu. Wszak pewne jest, że na Kopalnianą zjadą kluby – legendy. Starcia z Widzewem Łódź, GKS –em Katowice, Stalą Rzeszów czy Garbarnią Kraków już mogą rozpalać wyobraźnię. Na dobry początek pojawią się Błękitni Stargard. Mecz w sobotę 27 lipca o godzinie 19:00.

(dp) foto: ksgornik.pl

Wielka góra śmieci musi zniknąć – cena wysoka jak ta góra

Poprzedni artykuł

Nowe połączenie autobusowe

Następny artykuł

Komentarze

Zostaw komentarz

Chcesz podzielić się swoją opinią? Zostaw swój komentarz.

You may also like